Stworzenie forum, na którym aktywnie działać będzie cała klasa wydawało się niemal niemożliwe. Tymczasem portal nasz klasa umożliwił stworzenie miejsca, w które regularnie zagląda większość uczniów, należących do danej klasy. To idealny sposób komunikacji dla współczesnych uczniów, a zarazem najłatwiejszy sposób na uzyskanie informacji na temat tego, co było zadane, a często nawet otrzymanie gotowych rozwiązań. Klasowe fora na naszej klasie stały się także miejsce, w którym dyskutuje się nad organizacją studniówek, połowinek, biwaków czy wycieczek. Wielu nieśmiałym osobom daje to możliwość do zaprezentowania swoich pomysłów, których być może nie mieli by odwagi przedstawić na godzinie wychowawczej. Na forum można także pozyskać informacje od innych klas na temat pojawiających się na klasówkach pytaniach, sposobie ocenienia nauczycieli czy humorów naszych belfrów. Warto jednak pamiętać, że na naszej klasie zalogowany jest niejeden nauczyciel, więc zanim wrzucimy na forum gotowca bądź skrytykujemy czyjeś zachowanie, warto sprawdzić, czy postu nie będzie mogła przeczytać niepowołana do tego osoba. Kiedy nasza klasa stała się jednym z cieszących się największą popularnością i sympatią portali było jasne, iż prędzej czy później dojdzie do jej komercjalizacji. Nie dziwi mnie fakt, iż na stronie regularnie pojawiają się reklamy, bo przecież z czegoś utrzymać się trzeba. Poza tym reklamy otaczają nas dosłownie zewsząd, możemy je znaleźć nawet na wycieraczce, dlaczego zatem miałoby ich zabraknąć na popularnym portalu? Dopóki za nie płacimy, nie możemy się czepiać, jednak wprowadzenie płatnych prezentów wywołało już falę oburzenia. Po pierwsze, wielu nie do końca pojmowało ich celowość, po drugie niejednemu nie podobało się, że za możliwość użytkowania portalu, o którego jakości decydują w dużej mierze internauci, trzeba wnosić opłaty. W końcu wszyscy jednak przyzwyczaili się do płatnych upominków czy okolicznościowych kartek. Ceny oczywiście mieszczą się w granicach rozsądku, gdyż za wysłanie kwiatka, róży czy Świnki Halinki zapłacimy jedyne 2 złote, jeśli zrobimy przelew bankowy, a 2,44, gdy zdecydujemy się na zakup smsowy. Najdroższy prezent przy płatności przelewem kosztuje tylko 3 złote, przy użyciu smsa już 6,1.
Ile to razy obiecywaliśmy sobie, że po skończeniu szkoły będziemy się regularnie spotykać i kontaktować? Ile miało zapłonąć ognisk, ile biwaków planowaliśmy zorganizować? Ile razy obiecywaliśmy naszym wychowawczyniom, że będziemy je odwiedzać? Rzeczywistość zweryfikowała jednak nasze obietnice, bo w gruncie rzeczy niewielu z nas udało się choć w najmniejszym stopniu słowa dotrzymać. Również organizowane przez szkoły bale absolwentów nie zawsze gromadziły wszystkich, bo albo koszty były zbyt wysokie, albo termin nieodpowiedni. Portal nasza klasa umożliwia ponowne podjęcie prób zorganizowania wspólnego spotkania. To doskonała okazja, gdyż można podjąć tę kwestię na forum, bądź po prostu porozsyłać znajomym prywatne wiadomości. Byli gospodarze klasy, czyli często jedne z bardziej przedsiębiorczych osób, znów mogą wkroczyć do akcji i podjąć kroki do zebrania wszystkich w jednym czasie i jednym miejscu. Bo przecież, choć bardzo miło wspominać szkołę przez Internet, nic nie zastąpi prawdziwego kontaktu ze znajomymi, spotkania w tej realnej, a nie wirtualnej rzeczywistości. Któż z nas nie zastanawiał się czasem, co robią nasi starzy znajomi, gdzie studiuje córka sąsiadki bądź jak wygląda narzeczona syna dalszej krewnej? Na co dzień spotykamy wielu ludzi, jednak nie zawsze mamy odwagę, by zadawać pewne pytania wprost, a portal nasza klasa to dla wielu doskonała okazja do zdobycia interesujących nas informacji. Na portalu zalogowały się miliony ludzi, nie trudno zatem znaleźć wśród nich interesujące nas osoby. Przystojny kolega z równoległej klasy wpadł nam w oko, ale nie wiemy czy czasem nie jest już zajęty? Wystarczy jedynie przejrzeć jego zdjęcia i komentarze, a często odpowiedź pojawi się sama. Najbardziej ciekawscy zdołają odkryć wiek sąsiadki, która do znudzenia powtarza, że niedawno skończyła osiemnaście. I nie stanowi dla nich problemu nawet fakt, że w rubryce wiek widnieje napis “ukryty”, bo nie problem przecież wyliczyć wszystkiego, kierując się datami rozpoczęcia czy ukończenia danego rodzaju szkół. Nasza klasa umożliwi nam także rozstrzygnięcie kto z naszych znajomych wyemigrował na Wyspy Brytyjskie, kto bawi w stolicy, a kogo wciąż znajdziemy w rodzinnym mieście. I kto zaprzeczy, że Internet to skarbnica wiedzy?
Bezpośrednio z powierzchnią naszego ciała i zalegające w drobniutkich przestrzeniach pomiędzy włókienkami naszej odzieży zostało ogrzane i pozostaje w bezruchu. A ponieważ przewodzi ono ciepło bardzo słabo, przeto ogrzewanie się warstw zewnętrznych przez powietrze zalegające między włókienkami jest minimalne i wskutek tego ciało nasze pozostaje w otoczeniu ogrzanego powietrza. Nie odczuwamy wtedy zimna. Przy niższych temperaturach do tej izolacji nie wystarczają pojedyncze warstwy tkaniny i wtedy nakładamy na siebie kilka warstw, aby się tym lepiej izolować. Wszystko jest dotychczas w porządku, wszystko jest dla organizmu korzystne. Kłopoty zaczynają się dopiero wtedy, gdy ubiór nasz staje się zbyt gruby lub – co zresztą zdarza się znacznie rzadziej – zbyt lekki. Pamiętajmy o tym, że na powierzchni naszej skóry bez przerwy parują kropelki potu, a im nam jest cieplej, tym obficiej wydzielamy pot. Gdy więc jesteśmy ubrani zbyt grubo, produkujemy. Na przykład w pracy szkolnej na każ-L dej lekcji, kiedy zauważymy objawy zmęczenia, powinniśmy I naukę na chwilę przerwać, otworzyć okna i wykonać ż dziećmi I kilka ruchów gimnastycznych. Ruch wzmoże akcję oddechową p dzieci, a przy wietrzeniu klasy odświeży się powietrze i objawy zmęczenia ustąpią; wskutek tego następna część lekcji | przyniesie dzieciom większy pożytek. Pamiętajmy jednak stale o tym, że powietrze nawet w najlepiej utrzymanym pomieszczeniu zamkniętym jest wielokrotnie gorsze niż na otwartych przestrzeniach i dlatego im więcej dziecko przebywa na otwartej przestrzeni, tym lepiej się \ rozwija i jest tym zdrowsze. Drugim niezmiernie ważnym czynnikiem wydatnie wpływającym na prawidłowy rozwój fizyczny dziecka jest słońce, ft.i to zarówno widzialne promienie słoneczne, jak i niewidzialne: nadfiołkowe i podczerwone. Rozważmy teraz, jaki wpływ wywierają promienie słoneczne na organizm dziecięcy. Stwierdzono, że widzialna część widma słonecznego zamyka się w granicach od 390 do 760 mi-limikronów. Promienie nadfiołkowe zaczynają się od 390 i sięgają do 150 milimikronów.
Ciekaw jestem co by zrobił jak bym mu pokazał i (gdybym to rozumiał) wytłumaczył to co ja teraz mam na matematyce. Pewnie by mu ta rdza spłynęła a piegi by mu poodpadały. Ja matme przestałem kumać w 3 klasie Gimnazjum. Gdy doszły funkcje. Nie kumałem tego wcale, nie kumałem nic w 1 klasie technikum a teraz nawet nie chce spróbować zrozumieć… jak próbuje na lekcji się skupić to (serio!) zaczyna mnie boleć głowa… Tak to jest. Miałem napisać tylko pare linijek i gówno. Tak myśle sobie że jak się uda to na gwiazdke sobie kupie komórkę… nie ciągnie mnie aż tak do tego ale w sumie fajnie by mieć takiego SMSiaka. Dobra ide spać… kończe. Dobranoc No i jestem po filmie Matrix3… i co mam na jego temat napisać? Ano to że gdyby nie doskonałych efektów specjalnych było by krucho. Film ma dość kiepską fabułe ale za to akcja w filmie jest boska! Walka ludzi z maszynami to najlepsza scena walnięta komputerologią jaką widziałem. “ZA ZION!!!” – te słowa tkwią mi jeszcze w głowie. Przygotowania do walki z maszynami były naprawde zajebiste…W skali od 1:10 filmowi daje 8+…dlaczego? Bo mógł być lepszy. No i dzisiaj w końcu zabuliłem na Matrixa i jutro mnie nie będzie w szkole. Jakoś dzisiaj miałem taki przygłupawy dzień i zdawało mi się że mój tata pół dnia był wkurzony ale nie wiem na co…Zrozumiałem dzisiaj jedno: człowiekiem posiadającym dużą wiedze(a szczególnie matematuczną) to ja nie będe… dzisiaj miałem matematyke i… jedyne co zrozumiałem jak facetka do nas mówiła to
zień dobry, i Do widzenia. A reszte słyszałem jakby zakodowaną Enigmą
A tak na serio to kompletnie nic nie kapuje co w tej chwili mam na matmie… miałem matme z 5 klasą i ziomal z tej klasy mi PRÓBOWAŁ to wytłumaczyć… no i mu się nie udało za bardzo. Po prostu HEH! Nie wiem co pisać… jak zwykle ostatnio, w sobote się rozpisze na temat Matrixa jak pójdę. Ale właśnie mam takie przeczucie że nie pójdziemy bo dzisiaj cała klasa uciekła z lekcji (ja ofkorz tesh). I Siudy(mój wychowawca) może się właśnie postarać o coś takiego… ale może przesadzam, chociaż nie wiem. Sam czasami nie mam pojęcia, co myślę Kiedyś mi powiedział że jestem dobry w rymowaniu ale ja tego chyba nie czuje… po prostu nie chce znowu się tym zajmować bo mam przeczucie że to tylko chwilowa zajawka bo nadeszły złe czasy- jest ponuro na dworze, słońca prawie wcale już nie ma, zaczynają się kłopoty w szkole, jeszcze ten film 8Mila mnie podkręcił i to właśnie jest to… czuje że GÓRA do wakacji nie będe o tym myślał… potrzebuje tylko poprawy sytuacji. Uśmiechu losu. Teraz dla mnie do pełnego zadowolenia z siebie to potrzebuje bródki… czekam na nią już długo…widać ją już ale nie jest taka jeszcze jaką bym chciał. Taka średnia. ZAJEBISTA. Heh ale się podniecam bródką co?
Ale to nic. Każdy coś w sobie lubi… często jest to styl ubierania,ale ja wole coś z siebie a nie ubrania. Teraz jest 22:48 a mój znajomy (Rudy) uczy się.. bosz. Ostatnio dowiedziałem się że ma 17 jedynek w szkole. A ja go codziennie widze jak się uczy właśnie do tej pory. Jego rodzice wydają na niego pieniądze żeby mu korepetycje opłacić a on dalej nic nie kuma